Co zrobić z tymi śmieciami?

Czas czytania2 Minute, 30 Second

Odpady to problem nie tylko w skali globalnej, ale również w znacznie mniejszej – tej dotyczącej naszej domowej rzeczywistości. Wielu z nas, mimo najszczerszych chęci prowadzenia selektywnej zbiórki, nie do końca wie jak prawidłowo ją wykonywać. Jakie są więc zasady segregacji i co może nam w niej pomóc?

Ze starymi zeszytami czy gazetami wszystko jest jasne – powinny trafić do niebieskiego kontenera. Plastikowe butelki też nie sprawiają nam problemów – ich miejsce jest w żółtym. Podobnie zresztą jak metalowych puszek czy foliowych torebek. Ale co z paragonami, opakowaniami po lekach, starą ładowarką czy resztkami jedzenia? Lista odpadów, z którymi mamy problem i z którymi często zwyczajnie nie wiemy co mamy zrobić, jest bardzo długa. Zwłaszcza, że dochodzą do tego produkty złożone z różnych materiałów – zabawki, ubrania, czy niektóre opakowania. Rozkładać je na czynniki pierwsze? Czy też – jak choćby niektórych urządzeń elektronicznych czy puszek po dezodorantach – absolutnie nie ruszać?


O ile z wątpliwościami dotyczącymi selektywnej zbiórki możemy sobie poradzić korzystając z odpowiednich poradników – znajdziemy ich mnóstwo na portalach internetowych czy w codziennej prasie, to z organizacją domowej zbiórki musimy sobie poradzić sami. Zacząć powinniśmy od… policzenia ilu pojemników tak naprawdę potrzebujemy.


Jak wynika z opinii ekspertów, optymalną opcją jest ustawienie w domu tylu koszy na odpady, ile jest frakcji podlegających domowej selekcji. Ale to tylko wstępna sugestia. W podstawowej opcji jest bowiem pięć frakcji. Niebieski to papier, zielony – szkło, brązowy – bioodpady – głównie resztki roślinne, czarny – odpady zmieszane, czyli prawie cała reszta. Osobno zaś powinniśmy zbierać substancje niebezpieczne jak np. leki, baterie, elektrośmieci.


– Organizując domową segregację warto pamiętać, że nie wszystkie pojemniki muszą być takie same. Wręcz odwrotnie – należy dostosować je do ilości generowanych przez nas śmieci konkretnych rodzajów. Jeśli rzadko kupujemy napoje i żywność w szklanych opakowaniach – kosz na szkło może być mniejszy, jeśli zaś w ogóle unikamy opakowań, a kupujemy dużo owoców i warzyw – warto by pojemnik na bioodpady był większy… – wyjaśnia Damian Rybak, doradca ds. produktu firmy REJS. – Z drugiej strony pojemników na odpady niebezpieczne często w ogóle nie ma sensu ustawiać na stałe. Pojawiają się tak rzadko i najczęściej w tak małej ilości, że poradzimy sobie bez nich.


Systemy do segregacji odpadów
Choć dotychczas nie wynaleziono systemu, który sam posegreguje nasze śmieci, są rozwiązania, które nam to ułatwią. Mowa przede wszystkim o zestawach pojemników na różne frakcje. Obejmujące dwa, trzy, cztery, pięć, a nawet (w przypadku PRAKTIKO REJS) – sześć i siedem oddzielnych pojemników zestawy, możemy dopasować do naszych potrzeb i przyzwyczajeń. W zależności od systemu możemy je wstawiać do już posiadanych głębokich szuflad (np. wspomniane PRAKTIKO), zamocować w szafce ze zwykłymi zawiasami (np. JC REJS), lub zamocować w korpusie i domontować front (np. MAXIMA, czy nowe SLIM BOX z koszami REJS). W każdym z rozwiązań zyskujemy czytelny podział na różne rodzaje odpadów, szczelne pokrywy chroniące przed nieprzyjemnym zapachem i – dzięki odpowiednim prowadnicom pełnego wysuwu – łatwy dostęp do wszystkich koszy naraz.

Zestawy pojemników warto obejrzeć przed zakupem, tak by przekonać się czy spełnią nasze oczekiwania. Różnorodne modele bez trudu znajdziemy np. w hurtowniach REJS zlokalizowanych w różnych częściach kraju.

www.rejs.eu

0 0
Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleppy
Sleppy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %